<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>esos` homepage</title>
	<atom:link href="http://www.agares.pl/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.agares.pl</link>
	<description>świat okiem esos`a</description>
	<lastBuildDate>Tue, 27 Apr 2010 20:22:27 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.8.4</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Fotoblog (1)</title>
		<link>http://www.agares.pl/2010/04/27/fotoblog-1/</link>
		<comments>http://www.agares.pl/2010/04/27/fotoblog-1/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 27 Apr 2010 20:22:27 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Fotoblog]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.agares.pl/?p=392</guid>
		<description><![CDATA[Zdjęcie na dzisiaj:
Kliszy można dotknąć. Trzymać ją w dłoniach. Kliszą można podrapać się po skroni. Kliszę można zadrapać milionem przedmiotów. Klisza jest dowodem Rzeczowym wykonania zdjęcia. Nie lubi chemi, złego traktowania, zbytniego ciepła.
Mam dziwny okres. Zaczynam dostrzegać fotografię jako chemiczny dowód istnienia fizycznego świata. Cyfrowy zapis zdjęcia nie daje mi spokoju, niesie zagrożenia stracenia danych [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Zdjęcie na dzisiaj:</p>
<div id="attachment_393" class="wp-caption alignnone" style="width: 310px"><a href="http://www.agares.pl/wp-content/uploads/2010/04/img056_m.jpg"><img class="size-full wp-image-393 " title="Wczesna wiosna" src="http://www.agares.pl/wp-content/uploads/2010/04/img056_m.jpg" alt="Wczesna wiosna" width="300" height="400" /></a>
<p class="wp-caption-text">Wczesna wiosna</p>
</div>
<p>Kliszy można dotknąć. Trzymać ją w dłoniach. Kliszą można podrapać się po skroni. Kliszę można zadrapać milionem przedmiotów. Klisza jest dowodem Rzeczowym wykonania zdjęcia. Nie lubi chemi, złego traktowania, zbytniego ciepła.</p>
<p>Mam dziwny okres. Zaczynam dostrzegać fotografię jako chemiczny dowód istnienia fizycznego świata. Cyfrowy zapis zdjęcia nie daje mi spokoju, niesie zagrożenia stracenia danych zawartych w zbitkach zer i jedynek. A klisza jest cierpliwa, nie boi się czasu, skoków napięcia, nie można sformatować wywołanej kliszy i można ją wywołać manualnie. Albo zeskanować i wrócić na ścieżkę cyfrową. Ścieżkę cyfrową z analogowym backupem.</p>
<p>Wytrzepałem dziś rolkę filmu na padoku. Nie pamiętam, kiedy ostatnio byłem tak szczęśliwy z aparatem w dłoni. 36 zdjęć ciągnęło się w nieskończoność, proces rejestracji zmusił do myślenia każdą z komórek mózgowych, każde ze ścięgien i wszystkie mięśnie. Bycie odpowiedzialnym za każdą z klatek jest piękne.</p>
<p>Na dzisiejszym zdjęciu Kasia z Karawanem podczas pierwszych ciepłych dni w tym roku. Materiał &#8211; superia 200, robione Sigmą f2.8.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.agares.pl/2010/04/27/fotoblog-1/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Ziarko do ziarnka&#8230;</title>
		<link>http://www.agares.pl/2010/04/18/ziarko-do-ziarnka/</link>
		<comments>http://www.agares.pl/2010/04/18/ziarko-do-ziarnka/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 18 Apr 2010 16:50:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[blog]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.agares.pl/?p=390</guid>
		<description><![CDATA[Milion-pińcet-sto-dziewińcet. Czy coś w okolicy tego. Tyle zdjęć mógbym zrobić w ostatnim miesiącu. Ale nie zrobiłem.  Milion-pińcet-sto-dziewińcet. Tyle zdjęć mógłbym obrobić na komputerze. Jednak tego też nie zrobiłem. Wykonałem za to trzy klisze. Trzy.
Zaczynam teraz rozumieć jak to jest, że  zaczynają znikać fotografie ludzi, którzy podejmują naukę w kierunkach foto. Dostaje się wtedy delikatnego szturchańca [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Milion-pińcet-sto-dziewińcet. Czy coś w okolicy tego. Tyle zdjęć mógbym zrobić w ostatnim miesiącu. Ale nie zrobiłem.  Milion-pińcet-sto-dziewińcet. Tyle zdjęć mógłbym obrobić na komputerze. Jednak tego też nie zrobiłem. Wykonałem za to trzy klisze. Trzy.</p>
<p>Zaczynam teraz rozumieć jak to jest, że  zaczynają znikać fotografie ludzi, którzy podejmują naukę w kierunkach foto. Dostaje się wtedy delikatnego szturchańca sygnalizującego: wiesz co robisz, nie do końca wiesz z jakiego powodu to robisz, ale za cholerę nie wiesz co z tym zrobisz. No chyba, że walisz zdjęcia do kotleta.</p>
<p>Tia. W moim przypadku jedyny kotlet, to kotlet z konia. Kotlet a`la B-W, doprawiony średnim iso, z delikatną nutką analogii. Wysmażony dla samego siebie.</p>
<p>Siedziałem dziś rano gapiąc się przez kilkadziesiąt minut w dwa zdjęcia. Dwa bardzo ważne punkty, na podstawie których wytyczyła się prosta, będąca startem. Kolejne punkty mogą wyznaczać drogę, zaś ostatnie dwa &#8211; metę. Zacząłem dziś rozumieć, czym się różni chemia od binarnego pakietu zaszytego gdzieś na doprawionej krzemem płytce. I pojąłem, że zamiast tworzyć obrazy ładne, mogę nimi budować większą całość. Zamiast podgryzać co chwilę marchew, czosnek, chłapnąć mięsa, ziemniakiem zagryźć &#8211; mogę to wszystko systematycznie układać w garnku i tak długo doglądać ilości składników, ich rozkładu, układu i intensywności, że będę w stanie przedstawić gotową potrawę niosącą przemyślany bukiet obrazów, skojarzeń i emocji. Tia. Mam na kliszy marchew i czosnek. Jeszcze sporo składników do zdobycia.</p>
<p>A w międzyczasie niezmiennie pracuję z Dziwką. Poznajemy się dzień po dniu, narzucam sobie kolejne zadania &#8211; kroki do zrealizowania i staram się systematycznie odrabiać narzucone sobie prace. Czuję w dłoniach efekty. Zaczynam podświadomie przykręcać ogniskową gdy nieco bliżej osiem kopyt skacze sobie do oczu, ścinam radośnie latające fotony, gdy pcha mi się w kadr przestrzeń gdzie takowe grasują nieokiełznane. Cieszy mnie to. I może przynosi to już jakieś efekty.</p>
<p>Tia. Chyba by się przydało jakieś zdanie na zakończenie. Nie mam pomysłu na takowe. Leci Depeche Mode, kaczka zakopana, jutro trzeba iść do pracy.  I zgubiłem Iloforda 400/36.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.agares.pl/2010/04/18/ziarko-do-ziarnka/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Lady GaGa pokonana &#8211; Bangin Productions: Telephone</title>
		<link>http://www.agares.pl/2010/04/12/lady-gaga-pokonana/</link>
		<comments>http://www.agares.pl/2010/04/12/lady-gaga-pokonana/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 12 Apr 2010 10:05:52 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[muzyka]]></category>
		<category><![CDATA[Bangin Productions]]></category>
		<category><![CDATA[cover]]></category>
		<category><![CDATA[gaga]]></category>
		<category><![CDATA[lady]]></category>
		<category><![CDATA[lady gaga]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.agares.pl/?p=385</guid>
		<description><![CDATA[Kilka ładnych miesięcy temu w jednej z notatek pojawiła się Lady Gaga. Odgrażałem się wtedy, że będę miał na oku tę wokalistkę   Mam cały czas, niezmiennie wracam do tematu LG sprawdzając, co ciekawego ostatnio wyśpiewała.
No i wyśpiewała&#8230; Nagrała kawałek Telephone (do spółki z Beyoncee). Piosenka jakoś większej wartości dla mnie nie przedstawiała, przeminęła [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Kilka ładnych miesięcy temu w jednej z notatek pojawiła się <a title="lady gaga" href="http://www.agares.pl/2009/12/03/gaga-lady-gaga/">Lady Gaga</a>. Odgrażałem się wtedy, że będę miał na oku tę wokalistkę <img src='http://www.agares.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' />  Mam cały czas, niezmiennie wracam do tematu LG sprawdzając, co ciekawego ostatnio wyśpiewała.</p>
<p>No i wyśpiewała&#8230; Nagrała kawałek <a title="lady gaga beyonceee telephone" href="http://creaultra.wrzuta.pl/film/18RUNzuflmC/lady_gaga_ft._beyonce_-_telephone">Telephone</a> (do spółki z Beyoncee). Piosenka jakoś większej wartości dla mnie nie przedstawiała, przeminęła więc z wiatrem <img src='http://www.agares.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' />  Wrócił do mnie owy kawałek z siłą rozpędzonej lokomotywy, gdy na Joemonster puściłem to: <a title="Bangin Production Telephone" href="http://www.joemonster.org/filmy/24097/Kolejny_cover_Lady_Gaga">Bangin Productions &#8220;Telephone&#8221;</a>&#8230;</p>
<div id="attachment_388" class="wp-caption alignnone" style="width: 507px"><a href="http://www.agares.pl/wp-content/uploads/2010/04/Bangin-Productions-Telephone.jpg.jpg"><img class="size-full wp-image-388" title="Bangin Productions Telephone" src="http://www.agares.pl/wp-content/uploads/2010/04/Bangin-Productions-Telephone.jpg.jpg" alt="Bangin Productions Telephone" width="497" height="194" /></a>
<p class="wp-caption-text">Bangin Productions Telephone</p>
</div>
<p>Chyba mam słabość do połączenia damskiego wokalu z drapiącą gitarą <img src='http://www.agares.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' />  Stwierdzam oto, że cover jak dla mnie &#8211; bije o głowę oryginalny kawałek. Tak tak, Lady GaGa została pokonana&#8230;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.agares.pl/2010/04/12/lady-gaga-pokonana/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Pod kopułą &#8211; Stephen King</title>
		<link>http://www.agares.pl/2010/04/08/pod-kopula-stephen-king/</link>
		<comments>http://www.agares.pl/2010/04/08/pod-kopula-stephen-king/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 08 Apr 2010 17:20:22 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[książka]]></category>
		<category><![CDATA[king]]></category>
		<category><![CDATA[kopułą]]></category>
		<category><![CDATA[pod]]></category>
		<category><![CDATA[Pod kopułą Stephen King]]></category>
		<category><![CDATA[stephen]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.agares.pl/?p=378</guid>
		<description><![CDATA[Tia&#8230; Stalo się.
&#8220;Pod kopułą&#8221; Stephen King
Po około 2ch tygodniach skończyłem chłonąć tę książkę. Wrażenia? Wow&#8230;
Reklama mówiła: King wraca do formy. No i faktycznie. Autor dowalił z grubej rury, poszedł po całości i zrobił mi ucztę równie doskonałą, jak za czasów  gdy pochłaniałem &#8220;Sklepik z marzeniami&#8220;. Zanim przejdę do rozpływania się nad &#8220;Pod kopułą&#8221;, muszę się podzielić [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Tia&#8230; Stalo się.</p>
<p><strong>&#8220;Pod kopułą&#8221; Stephen King</strong></p>
<div id="attachment_379" class="wp-caption alignnone" style="width: 206px"><a href="http://www.agares.pl/wp-content/uploads/2010/04/stephen-king-pod-kopula.jpg"><img class="size-full wp-image-379" title="Pod kopułą - Stephen King" src="http://www.agares.pl/wp-content/uploads/2010/04/stephen-king-pod-kopula.jpg" alt="Pod kopułą - Stephen King" width="196" height="280" /></a>
<p class="wp-caption-text">Pod kopułą &#8211; Stephen King</p>
</div>
<p>Po około 2ch tygodniach skończyłem chłonąć tę książkę. Wrażenia? Wow&#8230;</p>
<p>Reklama mówiła: King wraca do formy. No i faktycznie. Autor dowalił z grubej rury, poszedł po całości i zrobił mi ucztę równie doskonałą, jak za czasów  gdy pochłaniałem &#8220;<a title="sklepik z marzeniami stephen king" href="http://www.stephenking.pl/ksiazki_sklepikzmarzeniami_01.html" target="_blank">Sklepik z marzeniami</a>&#8220;. Zanim przejdę do rozpływania się nad &#8220;Pod kopułą&#8221;, muszę się podzielić swoim maleńkim odkryciem łączącym &#8220;Sklepik z marzeniami&#8221;  z ostatnią powieścią Kinga: Chester`s Mill (miejsce wydarzeń ostatniej książki) leży obok&#8230; Castle Rock <img src='http://www.agares.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  A co to jest to Castle Rock? Pozwolę sobie zacytować część <a title="recenzja sklepik z marzeniami" href="http://www.stephenking.pl/ksiazki_sklepikzmarzeniami_01.html" target="_blank">recenzji &#8220;Sklepiku&#8221;</a>:</p>
<p>&#8220;Tajemniczy przybysz z Europy, Leland Gaunt otwiera w <strong>Castle Rock</strong> sklep, w którym można kupić &#8220;wszystko, o czym zamarzysz&#8221;. Ceną za zrealizowanie marzenia nie są jednak pieniądze, lecz&#8230;&#8221;</p>
<p>Zbieg okoliczności, czy też może King buduje sobie mały własny stan w USA? A może to rzeczywiste miejsca? Muszę kiedyś to sprawdzić <img src='http://www.agares.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' />  Nie zmienia to jednak faktu, że jeśli King ma zamiar opierać się terytorialnie książkach na okolicach Castle Rock i Chester`s Mill, to ja nie mam nic przeciwko, jeśli tylko będzie to owocować równie doskonałymi książkami <img src='http://www.agares.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Wróćmy do &#8220;Pod kopułą&#8221;. King (jak już wspominałem) poszedł po całości. Zaczął od krwotoku tętniczego, okrasił to wylewem krwi do mózgu, a potem było już coraz ciekawiej. Książka od samego początku wciąga niczym szambo na podwórku u babci Jadwigi. Postacie są tak bogato przedstawione, że po 400 stronach czytelnik jest w stanie z 2gim czytelnikiem pobić się o interpretację bohaterów. Przy 600 stronie miałem wrażenie, że znam postacie z książki osobiście, po 700 byłbym w stanie jednej z nich pożyczyć pieniądze, zaś po 900 byłem gotów pisać wniosek o adopcję kilkorga z nieistniejących dzieciaków. P-O-E-Z-J-A! <img src='http://www.agares.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Nie ukrywam &#8211; &#8220;Pod kopułą&#8221; nadało mi sił do zmierzenia się z kolejnymi, czekającymi już na półce książkami Kinga. &#8220;<a title="stephen king historia lisey" href="http://www.stephenking.pl/ksiazki_lisey_01.html">Historia Lisey</a>&#8221; czeka na mnie już ponad pół roku. Chyba trzeba ją będzie połknąć z rozpędu <img src='http://www.agares.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.agares.pl/2010/04/08/pod-kopula-stephen-king/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jojko.</title>
		<link>http://www.agares.pl/2010/04/05/jojko/</link>
		<comments>http://www.agares.pl/2010/04/05/jojko/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 05 Apr 2010 08:51:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[blog]]></category>
		<category><![CDATA[pniowiec]]></category>
		<category><![CDATA[święta]]></category>
		<category><![CDATA[wielkanoc]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.agares.pl/?p=373</guid>
		<description><![CDATA[Uwielbiam przed świętami chodzić po sklepach. Bez żadnych stresów spoglądać na ludzi biegających w amoku, obserwować ich desperację, wściekłość w oczach, śledzić przebieg zamieszek pod stoiskiem &#8216;z miensem za dziewinć pindziesiont&#8217;. Normalnie sama katolicka miłość do bliźniego. Heh.
Tak sobie chodzę wtedy po świecie i szydzę w myślach z tego stada poganianego kolejną reklamą z gazetki. Beeeeee, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Uwielbiam przed świętami chodzić po sklepach. Bez żadnych stresów spoglądać na ludzi biegających w amoku, obserwować ich desperację, wściekłość w oczach, śledzić przebieg zamieszek pod stoiskiem &#8216;z miensem za dziewinć pindziesiont&#8217;. Normalnie sama katolicka miłość do bliźniego. Heh.</p>
<p>Tak sobie chodzę wtedy po świecie i szydzę w myślach z tego stada poganianego kolejną reklamą z gazetki. Beeeeee, beeeeeeeeee, beeeeeee.. wielkanocne stado baranów, czy bożonarodzeniowi spęd bałwanów. Co pół roku to samo. No, może jest mała różnica &#8211; w zimie można jeszcze poobserwować największych zadymiarzy mięsnych starających się nie wywinąć orła na oblodzonym chodniku. Czasami bywa śmiesznie.</p>
<p>&#8216;Mienos za dziewinć piendziesiont&#8217; jakoś mnie nie ruszyło tym razem. Kompletnie. Może kupiłem jedynie odrobinę za dużo owoców, jednak myślę, że się przydadzą. Oczywiście dopiero w momencie, gdy ruszą mnie wyrzuty sumienia po pożarciu setnego jajka zagryzionego tysięcznym plasterkiem wędliny. Wtedy owoce nabiorą wartości jako zadośćuczynienie organizmowi po dawce wszystkiego, co nie do końca zdrowe i przemyślane. Wiwat pomarańczka!</p>
<p>Póki co walczę dzielnie z Sigmą. Katuję ją któryś kolejny wyjazd, cały czas szukam optymalnego (dla siebie) sposobu pracy  z tym obiektywem. Tkwi w nim potężny potencjał, muszę tylko zgrać się do końca ze szkiełkiem. Obserwuję zdjęcia na skrajnych i pośrednich wartościach iso, to przymykam, to otwieram przysłonę powielając po raz setny to samo ujęcie w tych samych warunkach, odrzucam kolejne zestawy i kombinacje wartości, klnę jak szewc i po raz kolejny zaczynam od początku robić te same zdjęcia. Bo można było jednak ostatnio zrobić coś odrobinę inaczej.</p>
<p>Nie zmienia to jednak faktu, że stajnia wychodzi mi na dobre. Tak, jak kiedyś hala z d40 nauczyła mnie podstaw, tak dziś Pniowiec wyciska ze mnie skrajne stany skupienia nad tym, co widzę w histogramie. Pozytywnie.</p>
<p>Święta. Tiaaaaaaaa&#8230;  A tu macie moją świąteczną króliczycę <img src='http://www.agares.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
<div id="attachment_374" class="wp-caption alignnone" style="width: 460px"><a href="http://www.agares.pl/wp-content/uploads/2010/04/DSC_0061_eM.jpg"><img class="size-full wp-image-374 " title=":)" src="http://www.agares.pl/wp-content/uploads/2010/04/DSC_0061_eM.jpg" alt=":)" width="450" height="316" /></a>
<p class="wp-caption-text">:)</p>
</div>
<p>Krolik &#8211; jest. Jajko &#8211; było. Teraz pewnie starcie z kaczką. Do tego nasz średnio &#8216;intelygęntny&#8217; pies i mamy świąteczne zoo..</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.agares.pl/2010/04/05/jojko/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
