Wpisy otagowane jak zrobić
Jak zrobić stolik (stół) bezcieniowy?
grudnia 6th
Podczas zajęć w szkole, bawiliśmy się któregoś dnia stołem bezcieniowym. Sympatyczna rzecz, niezmiernie ułatwiająca focenie przedmiotów np pod katalogi, a jednocześnie ciekawa ‘technika’ fotografowania wymagająca nieustannej kontroli kilku źródeł światła, pojawiających się niepodziewanie niczym ksiądz na kolędzie refleksów, oraz brania pod uwagę innych dziwnych okoliczności, łącznie z możliwośćią wypieprzenia się z powodu potknięcia o wszędobylskie kable.
Jako, że mam kontakt z firmą handlującą tworzywami sztucznymi, poprosiłem o pomoc w złożeniu takiego stolika w wersji mini. Jako wzór posłużył mi stolik bezcieniowy oferowany przez FotoSerwis z Lublina. Bezczelnie zerżnąłem z ich strony zdjęcie z wymiarówkami stolika bezcieniowego, które posłużyło mi za wzór:
Stół bezcieniowy – FotoSerwis
Firma Laserplex dostarczyła mi docięte na wymiar płyty z plexi. W kolejnym kroku udałem się do firmy Gama w Katowicach, gdzie materiał na stół bezcieniowy został wygięty termicznie. W efekcie otrzymałem całkiem poręczny zestawik odpowiedni do fotografowania niewielkich przedmiotów. Rozbudowałem sobie jeszcze nieco stolik – zamówiłem także ‘krzesełko’ w kolorze czarnym. Zostało one zrobione z 3mm płyty PCW i muszę przyznać, że w przypadku PCW powinienem się zdecydować na grubszy materiał. 3mm płyta ugina się pod lekkim naciskiem. Nie stoi oczywiście nic na przeszkodzie, by pod taki stolik podłożyć kawałek stabilizującego ‘blat’ przedmiotu, np litrowy kartonik po soku, czy pionowo postawione pudełko po tubce pasty łagodzącej stany zapalne zwieracza odbytu.
Co z oświetleniem? Jego rolę spełniały dwie lapki (światło żarowe) oświetlające przedmiot po bokach, natomiast główny strzał lampą był puszczony z przykręconej do aparatu nikonowskiej SB900 z założonym filtrem do światła żarowego. Filtr wraz z lampaki nawet nieźle się spisały – balans bieli nie oszalał, kolory nie odbiegają od naturalnej barwy, można uznać, że kwestię oświetlenia mamy załatwioną.
Problemy zaczęły się, gdy wykonałem pierwsze zdjęcia na czarnym tle (czyli na PCW). Okazało się, że krzesełko z pcw ma dziwne, perłowe(?) refleksy… Nie za bardzo mi pasuje, by podłoże z założenia neutralne błyszczało mi jakimś cholerstwem, niczym mieszkanka Dupowa Dolnego złotymi zębami podczas zabawy sylwestrowej w tamtejszej remizie.
Stolik bezcieniowy – magiczne błyski
Olałem więc na jakiś czas czarne tło. Na szczęście chyba wiem co z nim zrobić – myślę, że wystarczy okleić je matową folią Megarex albo Oracal. Kilka lat temu pracowałem z tymi foliami, powinno się udać.
A co z tłem białym? Niestety nie udało mi się (a w zasadzie nie miałem na dziś wystarczająco zaparcia) podświetlić całości od spodu. Muszę pokombinować ze światłem, by błysk uzupełnić od spodu identycznie, jak boczki.
Interesują Was wyniki pracy? Oto one:
stół bezcieniowy – efekty pracy
Po podciągnięciu delikatnie ekspozycji można otrzymać takie coś:
Stolik bezcieniowy – 1:1
Jak widać – cień udało mi się w znaczym stopniu zredukować. Cała reszta to dogranie podświetlenia od spodu. Problemem też będą widoczne w czarnych koralikach odbicia lampek – chyba trzeba będzie skonstruować jakiś dyfuzorek
Kolejne zadania w związku z nabytkiem? Sprawdzić, czy całkowita biel (R/G/B = 255) nie da efektu przepalenia tła. Jeśli nie – wyciągać więcej bieli. Na dzień dzisiejszy z założenia nie dokręcałem tła do całkowitego białego koloru. Poza tym chyba powinienem pokazać, jak wygląda w całości to moje ustrojstwo – zrobię to następnym razem, aprat już śpi grzecznie w plecaku.
Interesują Was większe gabarytowo stoły bezcieniowe? Jeśli chcecie wiedzieć jak je zrobić, polecam ten link: http://forum.nikon.org.pl/showthread.php?t=16826
