<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>esos` homepage &#187; pedalskie</title>
	<atom:link href="http://www.agares.pl/tag/pedalskie/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.agares.pl</link>
	<description>świat okiem esos`a</description>
	<lastBuildDate>Tue, 07 Sep 2010 19:20:29 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.8.4</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Pedalskie szaliki</title>
		<link>http://www.agares.pl/2010/02/28/pedalskie-szaliki/</link>
		<comments>http://www.agares.pl/2010/02/28/pedalskie-szaliki/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 28 Feb 2010 22:20:48 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[blog]]></category>
		<category><![CDATA[bohema]]></category>
		<category><![CDATA[pedalski]]></category>
		<category><![CDATA[pedalskie]]></category>
		<category><![CDATA[szaliki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.agares.pl/?p=347</guid>
		<description><![CDATA[Przeklepując kolejne strony zapchane zdjęciami, zastanawiałem się, czy zdążę podskoczyć do kibla, czy też rzygnę od razu w klawiaturę. To z przejedzenia chyba. Takiego fotograficznego. I rozczarowania smakowego. Bo ile można jeść oczami to samo?
Wartości, wzorce które kiedyś były moimi dogmatami, sypią się w gruz. Zaczynam widzieć ich powtarzalność, brak rozwoju, brak kroków do przodu. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Przeklepując kolejne strony zapchane zdjęciami, zastanawiałem się, czy zdążę podskoczyć do kibla, czy też rzygnę od razu w klawiaturę. To z przejedzenia chyba. Takiego fotograficznego. I rozczarowania smakowego. Bo ile można jeść oczami to samo?</p>
<p>Wartości, wzorce które kiedyś były moimi dogmatami, sypią się w gruz. Zaczynam widzieć ich powtarzalność, brak rozwoju, brak kroków do przodu. Jedynie nieustanne krążenie wokoł tych samych kadrów, tych samych sytuacji opartych na tych samych warunkach i obiektach. Nie potrafię wypatrzeć drogi rozwoju, którą obrały moje niegdysiejsze wzorce. Nie idą do przodu. A że jak to kiedyś mawiałem, brak progresu jest regresem&#8230; Chyba czas zostawić je za sobą i iśc swoją drogą. Zboczyć? Nie&#8230; Może bardziej&#8230; wytyczać swój szlak?</p>
<p>Mam dwie takie polanki w lesie. Dwie &#8211; może trzy. Długie na póltora kabanosa, szerokie na 4. Światło tam czeka na wiosnę, na moment, kiedy odda mi się w pełni swoich możliwości. I czeka momentu, kiedy ja dojrzeję do odebrania wszystkiego, co ono odda mi sobą. Wiosna będzie mniam. Z szeroko otwartą przysłoną.</p>
<p>Brak progresu jest regresem. Brak progresu jest regresem. Brak progresu jest regresem. Nie zadałem podczas maratonu fotograficznego jednemu z reporterów prasowych jednego pytania: &#8220;czy Pan jako fotoreporter nadal pracujący nad swoim własnym materiałem, rzeczami, które nie są zlecone przez wydawcę, czuje w Waszym środowisku jakąś&#8230; nie tyle barierę, co dzielącą Was granicę na tych, którzy są dziwni bo zostali w jakimś procencie sobą z własnymi pomysłami, a tymi, którzy jedynie wykonują zlecenia?&#8221;. Wątpię, czy ta odpowiedź by była szczera.</p>
<p>Mamy za sobą kilka dni słońca. Nie wykorzystałem ich aparatem; ten weekend pomimo przesycenia fotografią, nie był w żaden sposób twórczy. Ani warsztatowy. Ani treningowy. Jednak był pełen przemyśleń, obserwacji i wniosków.</p>
<p>Hm.</p>
<p>&#8220;Mam apaszkę / arafatę / szalik, jestem artystą.&#8221;</p>
<p>Kurwa! Zostaw tę szmatę i oczaruj mnie! Co to ma być, te rozczochrane włosy i pedalskie szaliki? Jakaś bohema? Tylko flagowaniem siebie chcecie mnie zaskakiwać? Robcie to materiałem, który tworzycie. Pokazujcie mi prace, które odpowiedzą mi na każde pytanie, które prace sobą nasuną. Prezentujcie twory broniące się przed wątpliwościami, opowiadajcie historie żywe, a nie natchnione. Świat jest zbyt piękny i prosty, by pompować w niego bezcelowe pozy ubrane w szaliczki Made in China.</p>
<p>Skąd moje nerwy? Szukałem czegoś prawdziwego w ludziach, którzy prezentowali swoje prace. Niewiele z tej prawdy znalazłem. A jeszcze mniej znalazłem związku pomiędzy pracami, a ich autorami. Pytam więc &#8211; o co tu kurwa chodzi? Ludzie, gdzie wy zmierzacie?</p>
<p>&#8230;i czego do cholery ja sam w Was szukam?</p>
<p>Mam takie dwa maleńkie pomysły. takie pseudoprojekciki które może by kiedyś się udało zrealizować. Takie tyci tyci. Nie czuję się jeszcze jednak gotowy, na udźwignięcie ich ciężaru. Ciężaru odpowiedzialności przed samym sobą, momentu rozliczenia i odpowiedzenia sobie na pytanie: czy to, co uwaliłem aparatem jest tym, co rodziło się w mojej głowie. Siedzę więc w-pół-do-kartki-i-mazaka prawie rozrysowując kolejne momenty i obrazy, które czekają by się wyglęgnąć spod mojej migawki. Narysować-pierwszą-kreskę. Koszmar.</p>
<p>Aha. Dziwka się pochorowała, będzie serwis.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.agares.pl/2010/02/28/pedalskie-szaliki/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
